Przeskocz nawigację

jesiennie mózg dzisiaj wyprałam

słuchając co W.Ł. myśli o kobietach

……………………………………………..

zastanawiam się teraz

ile we mnie kobiety, a ile człowieka

wielka futrzana czapa przykryła niebo. Nie widać ani księżyca ani gwiazd. Czuję się … czuję się jak we własnym grajdołku, w ciepełku, w gniazdku które niczym mi nie grozi bo nikt i nic nie ma do mnie dostępu. Czuję się jak pchła w gęstej psiej czuprynie. Do czasu. Do czasu gdy niebo się otworzy a na mnie tryśnie / pryśnie strumień środka przeciwpchelnego. To mnie spionizuje.

….mam pod wieczór, po całym dniu pracy przy pececie. Do tego dochodzi bolący kręgosłup. Starość nadchodzi wielkimi krokami, a ja nie chcę przyjąć tego do świadomości. Jak to starość? Wciąż mam przecież trzydzieści dwa lata. Dlaczego tyle? Wtedy najpiękniej kochałam!

a kiedy przyjdzie także po mnie…..

nie przyjdzie,

bo mieszkam na zadupiu…

i nie sądzę, by zechciało mu się fatygować

Przypadkowo obejrzałam dziś “Jaka to melodia” i.. .było to jak porażenie piorunem. Odkryłam Grzegorza Wilka nie w kontekście wyglądu, (choć uśmiech ma zniewalający), w kontekście wokalnym. Czytaj więcej »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.