jesiennie mózg dzisiaj wyprałam
słuchając co W.Ł. myśli o kobietach
……………………………………………..
zastanawiam się teraz
ile we mnie kobiety, a ile człowieka
jesiennie mózg dzisiaj wyprałam
słuchając co W.Ł. myśli o kobietach
……………………………………………..
zastanawiam się teraz
ile we mnie kobiety, a ile człowieka
wielka futrzana czapa przykryła niebo. Nie widać ani księżyca ani gwiazd. Czuję się … czuję się jak we własnym grajdołku, w ciepełku, w gniazdku które niczym mi nie grozi bo nikt i nic nie ma do mnie dostępu. Czuję się jak pchła w gęstej psiej czuprynie. Do czasu. Do czasu gdy niebo się otworzy a na mnie tryśnie / pryśnie strumień środka przeciwpchelnego. To mnie spionizuje.
….mam pod wieczór, po całym dniu pracy przy pececie. Do tego dochodzi bolący kręgosłup. Starość nadchodzi wielkimi krokami, a ja nie chcę przyjąć tego do świadomości. Jak to starość? Wciąż mam przecież trzydzieści dwa lata. Dlaczego tyle? Wtedy najpiękniej kochałam!