Waldemara Łysiaka – człowieka – nie znam, mogę sobie tylko wyobrażać na podstawie jego słów: mówionych i pisanych. Słowa jako takie są zazwyczaj kiepskim odbiciem rzeczywistości a tym bardziej oparte na nich wyobrażenia, toteż panem Łysiakiem się teraz nie zajmę, nie ma takiej potrzeby, zresztą byłby to kolejny, nieistotny głos publiki o mistrzu słowa i jeden z przejawów mojej pychy (?) i grafomanii (?).
Czerwiec 2012 P W Ś C P S N « paź 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 Czytam i polecam
Kategorie
Tagi

